wtorek, 24 stycznia 2012

Życie poza kieratem

Właśnie uświadomiłam sobie na czym polega trudność życia poza kieratem. Nic nie muszę. Nie muszę odbierać telefonów, nie muszę jechać do biura i wymyślać sobie zadań. Mogę je realizować przy swoim biurku, ze swoją kawą i według swojego mniemania. Dosyć to dziwne uczucie. Po pierwszej radości z wolnego dotarła do mnie rzeczywistość. Ale wygląda na to, że wszystko idzie zgodnie z planem. Wiem, co mam ze sobą zrobić: książka, szkoła coachingu, warsztaty trenerskie, sprzedaż szkoleń i szukanie możliwości na objęcie konkretnych działań trenerskich. Mam nad czym pracować. Tylko potrzebuję nieco czasu.

wtorek, 17 stycznia 2012

TO JEST TWOJE ŻYCIE - ŻYJ ŚWIADOMIE!

Gates vs. Jobs: SuperNews!

Ja kocham wszystkich ludzi...

Ja kocham wszystkich ludzi, ale jednych wtedy, kiedy są, innych wtedy, kiedy ich nie ma. 
za Janem Turnau, Wysokie Obcasy, grudzień 2011




środa, 11 stycznia 2012

Wypowiedzieć posłuszeństwo

Akurat czytam biografię Steva Jobsa. Buduje mnie, gdy rozpoznaję podobną ścieżkę rozwoju jak u siebie i gdy widzę, że jego sukces to seria poprzedzających go prób, błędów i porażek, spotkań z właściwymi i niewłaściwymi ludźmi. To jest spójne z teorią, że sukces jest wypadkową działania w ciągu całego życia oraz kilku przemyślanych kroków.

Na moim podwórku, gdzie najważniejsze stało się zrealizowanie własnej idei, wypowiedzenie posłuszeństwa było naturalne. Dzisiaj czuję się jak outsaider. Jak bym przesiadła się z wygodnej 2 klasy, która zatrzymuje się na każdej stacji do pociągu towarowego, który leci do celu. Mam ze sobą tylko ręce i głowę, trochę doświadczeń w plecaku i gdy tak patrzę - przez odsunięte drzwi - na mijane krajobrazy, to jestem szczęśliwa. Wypowiedzenie posłuszeństwa to dla mnie droga do siebie. To szansa na swobodne oddychanie i wolne myślenie. To zdjęcie z siebie "muszenia" i przełożenie przekładni na "chcenie".

James Dean za TVP info

I gdy tak czytam tę biografię, to buduję się myślą o tym, że ja też jestem tak bardzo dziwaczna. I raduję się tym, że daję sobie na to przestrzeń, że nie uciekam od siebie. I mam nadzieję, że moje działania porwą tłumy:) Do tego się właśnie przygotowuję:)

wtorek, 3 stycznia 2012

Ryzyko bycia liderem


Nie czytam tego pierwszy raz, ale pierwszy raz dotknęłam tego co przeczytałam. 

„Najlepszy lider to taki, z którego obecności ludzie nie zdają sobie sprawy.
Kiedy wyznaczona przez niego praca zostanie wykonana, a jego cel osiągnięty, powiedzą: to nasza zasługa”.
Lao Tzu, chiński filozof

I refleksja - tego bym sobie życzyła - żeby rzeczywiście to było to, co mnie teraz dotknęło...

poniedziałek, 2 stycznia 2012